Jezioro Bogactwa

jezioro_lesne.jpg Ta opowieść pochodzi z miejsca położonego pomiędzy Altdorfem a Delberzem, gdzieś przy trakcie przez Drakwald. Był tam staw, gdzie bardzo dobrze brały ryby. Razu pewnego nad staw wybrał się kapłan Taala ze swoim pomocnikiem, by nałapać ryb na kolację. Pech chciał, że kapłan niefortunnie potknął się i wpadł do wody. Chłopak zrazu odskoczył w las, ale potem wrócił. Widział kapłana pływającego na stawie, głową do dołu. Na niebie świecił już księżyc. Chłopak przyciągnął ciał i odwrócił je. Zobaczył objedzoną twarz kapłana, który w ustach trzymał opalizujący kamień, który natychmiast złapał światło księżyca i poraził nim chłopaka. Ten wystraszył się teraz nie na żarty i uciekł do wioski. Sprowadził pomoc i przybył ponownie nad staw. Tutaj jednak nigdzie nie było widać kapłana, który nie pojawił się od tej chwili ani razu we wiosce. Chłopaka zaś zaczęły nawiedzać koszmary i płonącej wiosce i kamieniu tańczącym na niebie. Trwało to aż do jego śmierci.

Jezioro Bogactwa

Gniew Bogów MarcinRauf