Ruiny Opactwa Strum

Ruiny_opactwa_Strum.jpgOpactwo zostało założone w 2108 roku przez Siostry Miłosierdzia od Shally. Położone jest niedaleko Talabheim, około 25 mil na wschód, niedaleko Talabeku. Kierować się należy na Kusel a potem zgodnie ze zniszczonym drogowskazem na Strum. Budowa trwała dwa lata i prowadził ją Aldabert Gniewny – znany architekt pochodzący z Averheimu. Przez kolejne 15 lat użytkowania trwała dalsza rozbudowa i prace dodatkowe. Przeznaczeniem opactwa była opieka nad chorymi na ciężkie choroby w tym choroby zakaźne. Dlatego opactwo stało zdala od Talabeim by nie stanowiło źródła chorób. Podczas Wielkiej Wojny w latach 2301-2304 utworzono tam szpital wojskowy, który padł łupem zwierzoludzi. Przez kilka miesięcy urządzali oni tu swoje plugawe orgie. Po odbiciu tego miejsca przez wojska III Regimentu Talabheim postanowiono oczyścić to miejsce ale ani chorzy ani kapłanki już tu nie wrócili. Zbyt wiele zła tu było by można w spokoju prowadzić tu zarówno leczenie jak i modły.

Przez kolejne dziesięciolecia miejsce to niszczało. Kamień rozebrano do budowy wiosek lub rozbito na tłuczeń drogowy. Wszelkie ozdoby rozkradziono zaś to, co zostało splugawiono. Obecnie zostało z tego miejsca jedynie puste, kamienne zabudowania oraz piwnice. Te ostatnie zachowały się w dobrym stanie. Dlatego przez lata były wykorzystywane przez myśliwych i strażników jako miejsce schronienia. Nie brakuje wokół dzikiej zwierzyny, która może zapuszczać się w te strony. Również wszelkiej maści banici i uciekinierzy mieli tu ostoję przez sprawiedliwością. Miejsce jest w miarę bezpieczne i nie powinno być z nim kłopotów.

Około 15 lat temu niewielki pożar w bibliotece strawił część planów zabudowy. Między innymi Opactwo Strum. Biblioteka w miarę swoich możliwości odtwarza te zbiory. Jeśli uda się sporządzić nową mapę Opactwa (zarówno części naziemnej jak i podziemnej) to Uniwersytet będzie bardzo rad i sowicie wynagrodzi wszelką pomoc w tej sprawie.

Dodatkowe informacje:
Droga do Kusel i do samego zniszczonego drogowskazu jest drogą prowincjonalną zatem dobrze utrzymaną (tłuczeń) i stanowiącą główną oś transportu i podróży na wschód czyli do Ostermarku. W miarę dużo zajazdów i stanic nie rodzi kłopotów przy podróży zarówno powozem jak i piechotą. Za Kusel, około 8 kilometrów, jest stara odnoga prowadząca w las, gdzie widać stary, strzaskany, kamienny drogowskaz z napisem “Strum”. W las trzeba iść jakieś 10 kilometrów drogą, która kiedyś była bita, ale teraz jest zarośnięta i popękana. Korzystają z niej myśliwi oraz strażnicy drogowi, wóz zapuszcza się tu sporadycznie z uwagi na ogromne utrudnienia. Zwalone drzewa, pęknięcie drogi czy błota mogą zatrzymać wielki powóz ale nie pieszego, poruszającego się konno lub mającego mały wózek pchany własnoręcznie. Strum już nie istnieje i w pobliżu nie ma wiosek, gdzie można się zatrzymać. Miejsce należy do bezpiecznych i w Talabheim uważają, że jest tam względny spokój.

Od Świątyni Shally:
Strum miało na celu zajmowanie się pacjentami objętymi chorobami zakaznymi. Umieszczenie z dala od miasta miało zapewnić jego bezpieczeństwo a pacjentom zajęcie się chorobą. W chwili obecnej nie ma nikogo w Talabheim oraz Kusel kto tam pracował lub się leczył. Czas skutecznie zatarł wszelkie ślady w pamięci zaś samo miejsce przykrył erozją i roślinnością. Pieczę nad tym miejscem sprawowały siostry z Kusel i od czasów Wielkiej Wojny nie zrobiono z tym miejscem nic. Wszelkie sacrum, które było w świątyni jest teraz własnością sióstr z Kusel. Ma ono nigdy nie powrócić do Strum.

O III Regimencie
III Regiment pojawia się po raz pierwszy przy okazji Wielkiej Wojny. Talabheim miało do tej pory dwa regimeny zbrojne – ciężką konnicę oraz ciężką piechotę. Ponieważ wojna przetoczyła się przez Talabekland i poszła dalej obie formacje wojskowe poniosły straty i skupiły się na walkach na froncie. III Regiment powstał z ochotników, często będących mieszczanami, chłopami czy złoczyńcami, ale za to był bitny i nieustępliwy. Ich pierwszym dowódcą był Otto Renmar, szewc. Ich zadaniem było utrzymanie porządku na ziemiach, które już zostały odbite i ściganiem niedobitków, uciekinierów, dezerterów oraz maruderów. To oni często zajmowali się mniejszymi bandami gdy już główna linia frontu przeszła. Oni plądrowali piwnice w poszukiwaniu wroga. Oni znali miejscowych i często karali zdrajców, wiedzieli jak podejść wroga i mieli poparcie w ludności cywilnej. Oni odbili opactwo po 2 dniach ciężkich walk. Ponieśli spore straty, ale siostry zostały uratowane. Jeszcze całe 15 lat po wojnie III Regiment utrzymywał się i działał na zasadach regularnego wojska. Potem go rozwiązano a żołnierzy wcielono do pozostałych dwóch regimentów jako niezbędne uzupełnienia. Otto Renmar do końca został formalnym dowódcą III Regimentu. Zmarł ze starości po 4 latach od rozwiązania swojej jednostki.

Ruiny Opactwa Strum

Gniew Bogów MarcinRauf